Sekwoje to ogromne drzewa, które jak dotąd kojarzyłam tylko z jednym z biomów w grze Minecraft (wcale nie jestem nerdem!). Są to bardzo rzadkie drzewa, jednak zobaczyć je można w dwóch Narodowych Parkach w Kalifornii - Redwood National Park oraz Sequoia National Park. W języku angielskim zarówno 'redwood' oraz 'sequoia' oznacza to samo, czyli sekwoję. Różnica jest jedynie w gatunkach, ponieważ 'redwood' odnosi się do sekwoi wieczniezielonych. Jeśli napisałam coś nie tak, poprawcie mnie proszę w komentarzu, ponieważ mistrzem botaniki to ja nie jestem.
W obu parkach bardzo mi się podobało. Było gorąco, jednak wysokość i gęstość drzewa dawały schronienie przed słońcem oraz wysoką temperaturą. Momentami było nawet dosyć chłodno. Będąc w Sequoia National Park, na każdym kroku można spotkać tabliczki przypominające i ostrzegające przed niedźwiedziami czarnymi. Mnie udało się jednego zobaczyć, a nawet uchwycić na zdjęciu!
Ogólnie, trzeba uważać na jedzenie i lepiej, jeśli oddalamy się od miejsca przeznaczonego do campingu, po prostu nie wyjmować jedzenia z torby. Nie radzę też ogólnie posiadać przy sobie czegokolwiek co ma intensywny zapach i może przyciągać niedźwiedzie. Czarne miśki nie są tak agresywne jak Grizzly. Są raczej pasywne a nawet nieco płochliwe, jednak trzeba uważać na matki z młodymi, które mogą ujawniać agresję macierzyńską. Jeśli zaś widzimy małego misiaczka, lepiej zostawmy go w spokoju, bo jego mama na pewno jest gdzieś w pobliżu i nie będzie zadowolona, jeśli zobaczy, że jej dziecko 'rozmawia z obcymi'...
Sekwoje zrobiły na mnie duże wrażenie. Przede wszystkim swoimi rozmiarami i niesamowitą historią oraz biologią. Na terenie obu parków znajdują się punkty turystyczne gdzie prócz zrobienia zakupów, można także obejrzeć wideo lub poczytać atrykuły (często zamieszczane wraz z rysunkami na ścianach lub w formie rzeźb) na temat tych niezwykłych drzew. Ja na przykład dowiedziałam się, że Sekwoja do rozwoju potrzebuje wiatru oraz... ognia.
Wiele ciekawostek na temat sekwoi można znaleźć tutaj.













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz